08-20-2026, 08:05 AM
U nas praktycznie każda poważniejsza rozmowa kończy się kłótnią. Zaczyna się od czegoś drobnego, na przykład spóźnienia albo niewykonania jakiegoś obowiązku, a po chwili wypominamy sobie rzeczy sprzed kilku miesięcy. Mam wrażenie, że nie potrafimy już rozmawiać o jednym konkretnym problemie. Czy to możliwe, że prawdziwa przyczyna konfliktu jest zupełnie gdzie indziej?

